Na blogu podawałem już argument polegający na problemie z brakiem winnych w wielu przypadkach, gdy się wprowadza zmianę w prawie karnym uznającą winę tylko tego, kto "otworzył" podsłuch. Jest to identyczny problem jak przy karaniu tylko szefów, co niektórzy głoszą, zresztą wówczas ten, kto ma sporo pieniędzy, może sobie dowolnie dużo bandytów pozatrudniać, jest to oczywiście złe podejście i sprzyja grupom przestępczym. Chciałbym tu tylko zwrócić uwagę, że ci, którzy chcieliby legalizacji, powinni najlepiej przejść na stronę tych, którzy chcą braku kar, a to nie jest to samo. Jest nawet w obecnym systemie prawnym możliwość, że "sąd odstąpi od wymierzenia kary" (ponadto są grzywny i inne opcje pośrednie stąd do moich propozycji). Sam wpis w rejestrze karnym jest jak najbardziej słuszny, uczestnictwo w czymś takim to ważna informacja o osobie i nie ma powodu, by to ukrywać; przynajmniej tutaj 100% niezamieszanych powinno być po mojej stronie. Zawieszenie kary, odstąpienie, grzywna itp. - być może; legalizacja/amnestia/ abolicja - NIE!!!