Nagrania dotyczą nocy między 28-12-2014, godz. ok. 18:00, a 29-12-2014, godz. ok. 10:30 (w końcówce nocy na 201412291013 można posłuchać starszą sprzątaczkę, być może nie o samej sobie: "panie Piotrze, ja Pana słucham", "skandal tysiąclecia"). (Przypominam, że wideo mogą wymagać zapisania na dysku i odtwarzania stamtąd, żeby był obraz.) Kontekst ich powstania był następujący. Po pierwsze, w całym hotelu grały tortury tak męczące, że nie sposób podejrzewać, by jakikolwiek rozsądny gość w tych warunkach wziął pokój, a nawet jeśli, to zapewne zaraz by odwołał (zresztą najprawdopodobniej w ogóle recepcjonistki by nie dały klucza: sam widziałem jesienią 2011 w warszawskim MDM-ie, jak recepcjonistka odsyła gościa do innego hotelu: zrobili przy mnie, zaraz, jak wszedłem, taką scenkę; podobnie hostel Lulu na warszawskim Ursynowie odesłał mnie do hotelu na Roentgena, ze stacją bazową na dachu, w listopadzie 2014, a przed nim stał wtedy radiowóz). Nawet na całym placu są te tortury (otwarte okna). A zatem ewentualne kręcące się osoby były najprawdopodobniej jakąś obsługą, będącą tu z obowiązku i przyzwyczajenia, choćby odzianą dla niepoznaki jak zwykli ludzie. Po drugie, zauważyłem spore rotacje w okolicach pewnych "godzin zmian" (wchodzący nowi często już przed taką godziną znajdywali sobie miejsce tymczasowe, natomiast po danej godzinie, o ile nie stałem i nie czatowałem, było w 3 będących tu na placu hotelach sporo wyjść i trochę wejść): i tak, godzinami zmian były m.in. 12:00, 24:00, 18:00 i, jak wobec tego należałoby się domyślać, 6:00. A zatem spodziewany czas pracy recepcjonistki to np. 4 dni po 7 godz. plus podsłuchiwanie 2 dni po 6 godz. (to ostatnie najprawdopodobniej w innych obiektach, żeby nie wyglądało to dziwnie gościom) – w takim systemie, jak łatwo policzyć, trzeba 6 recepcjonistek i łącznie 14 osób do szpiegowania.

Ludzi czatujących pod pokojami na korytarzu, siedzących, leżących spotykałem m.in. w warszawskim Novotelu, gdy tam mieszkałem z bagażem (04/2011), w hotelu Kamena w Chełmie (07/2011), a także w warszawskim hostelu Moon na ul. Foksal (04/2014). Miało to chyba informować, że jest to legalne i są na taką opcję przygotowani. Inne wideo związane z Portosem są w "Parent Directory", tzn. głównym foto/wideo: m.in. pokazane, że mam pokój, że mam sąsiada u dołu, że jest tam silny nadajnik. Generalnie chyba zasada w różnych hotelach jest taka, że, dopóki nie przychodzę, szpieguje obsługa, może gdzieś nikt (słyszałem już wielokrotnie od pracowników mruknięcia, że w firmie też to robią, nawet teraz jeszcze w 2015, a w lubelskim Campanile latem 2011 dano mi pokój pod zajętą bodajże salą obsługi; por. pok. obok Kierownika w Hotels Lublin), natomiast gdy jestem gościem, Policja sprasza szpiegów z gangu i siedzą w różnych miejscach za pieniądze, obsługując odbiorniki ekranu na piętrach na zmianę z innymi przybyłymi (wypłaty gotówkowe; dosłownie tłumy tego przychodzą: kilka, kilkanaście, potrafi nawet kilkadziesiąt na godz. – pewnie zależy to od ceny i miejsca).



Index of /index/inne-dowody/20141228(29)-Hotel Portos-noc spedzona na korytarzu pod moim pokojem 1005/

NameLast ModifiedSizeType
Parent Directory/ -  Directory
FOTO POSTACI/2015-Feb-06 13:02:35-  Directory
INNE HOTELE/2017-Mar-21 03:05:28-  Directory
201412281747-dziewczyna dobiera sie do starszego faceta-wychodza.mp42014-Dec-30 03:43:3035.6Mvideo/mp4
201412281805-facet wjezdza na 9p-wprawdzie raczej na nie ten korytarz.mp42014-Dec-30 03:43:4026.2Mvideo/mp4
201412281820-DRUDZY NOWI OD 18.00-pok. 903-wraca dziewczyna z 201412281747 z innym-juz nie wylezli.mp42014-Dec-30 03:43:424.3Mvideo/mp4
201412282036-WCHODZA kobiety.mp42014-Dec-30 03:43:4611.2Mvideo/mp4
201412282037-twierdza, ze maja pokoj na samym koncu korytarza.mp42014-Dec-30 03:43:509.3Mvideo/mp4
201412282039-szli na koniec po prawej, chwile sie przy nim zatrzymali z karta, po czym jednak 906.mp42014-Dec-30 03:43:514.3Mvideo/mp4
201412282042-ochroniarz 'rutynowo' sprawdza teren-wpatrzcie sie w winde (nagralo sie 7-9)-kamer tu brak.mp42014-Dec-30 03:43:5612.4Mvideo/mp4
201412282150-wychodzi kobieta z 906.mp42014-Dec-30 03:44:0011.7Mvideo/mp4
201412282155-wraca, TRZYMAJAC KOMORKE.mp42014-Dec-30 03:44:035.6Mvideo/mp4
201412282221-WCHODZI baba do 915, drugi korytarz.mp42014-Dec-30 03:44:078.4Mvideo/mp4
201412282255-znowu ochroniarz.mp42014-Dec-30 03:44:1725.7Mvideo/mp4
201412290048-znowu ochroniarz.mp42014-Dec-30 03:44:3438.5Mvideo/mp4
201412290427-nic ciekawego-bodajze wejscie z klatki schodowej obok do pokoju po prawej stronie korytarza.mp42014-Dec-30 03:44:364.4Mvideo/mp4
201412290432-ochroniarz-z 903 wylazi INNE towarzystwo-ciekawa pora.mp42014-Dec-30 03:44:4622.6Mvideo/mp4
201412290710-czlowiek z drugiego korytarza wychodzi-BAWI SIE KOMORKA.mp42014-Dec-30 03:44:5317.0Mvideo/mp4
201412290724-wraca czlowiek z drugiego korytarza.mp42014-Dec-30 03:44:541.5Mvideo/mp4
201412290733-wychodzi dwojka z 915 (twarz kobiety w 38s).mp42014-Dec-30 03:45:0117.9Mvideo/mp4
201412290738-znowu ochroniarz-skarga.mp42014-Dec-30 03:45:0815.5Mvideo/mp4
201412290739-dwojka z prawego konca korytarza, tj. 908, ktora czekala, wychodzi.mp42014-Dec-30 03:45:127.4Mvideo/mp4
201412290740.mp42014-Dec-30 03:45:131.4Mvideo/mp4
201412290755-sprzataczka uchylila delikatnie na chwilke 905(!)-gdy podszedlem, padaczka, 'TU NIE WOLNO!!'.mp42014-Dec-30 03:45:156.1Mvideo/mp4
201412290802-inna baba z drugiego korytarza wychodzi (czyzby byla z czlowiekiem 201412290710).mp42014-Dec-30 03:45:173.0Mvideo/mp4
201412290814-dwojka wraca do 908.mp42014-Dec-30 03:45:196.3Mvideo/mp4
201412290826-dwojka wychodzi.mp42014-Dec-30 03:45:3024.7Mvideo/mp4
201412290844-sprzataczka.mp42014-Dec-30 03:45:336.2Mvideo/mp4
201412290848-sprzataczka-udaje ze ma jakas liste-w 905,906 to w ogole nikogo nie bylo.mp42014-Dec-30 03:45:353.6Mvideo/mp4
201412290904-kobiety z 906 wylaza, ale nie stamtad, gdzies na koncu (moze przeciwlegly 909).mp42014-Dec-30 03:45:4115.8Mvideo/mp4
201412290915.mp42014-Dec-30 03:45:447.3Mvideo/mp4
201412290916-recepcjonistka twierdzila, ze tylko w 902 ktos byl zameldowany.mp42014-Dec-30 03:45:452.1Mvideo/mp4
201412290921-wychodza z prawej czesci korytarza.mp42014-Dec-30 03:45:497.4Mvideo/mp4
201412290940-od ok. 9.40 (z tego, co pamietam) panie sprzataja 904.txt2015-Jan-03 22:43:590.0Ktext/plain;charset=utf-8
201412291004-ochroniarz zaczyna sie wloczyc bez slowa i z krzywa mina po korytarzu i sprzatanych pokojach.mp42014-Dec-30 03:45:5410.4Mvideo/mp4
201412291008-komorka lezy na laptopie, czekam na wyjscie sprzataczki z 904, te sobie siedza i czekaja na wsparcie.mp42014-Dec-30 03:45:5910.9Mvideo/mp4
201412291009-koncowka nocy-rozladowana kom-5m30s zaczyna sie moj dialog z tamta sprzataczka, udaje Ukrainke.wav2014-Dec-30 03:46:1125.7Maudio/x-wav
201412291010-zaczyna sie w 43-ej sekundzie 'koncowki nocy'.MP42014-Dec-30 03:47:06138.2Mvideo/mp4
201412291013-zaczyna sie w 4-tej minucie 'koncowki nocy'.MP42014-Dec-30 03:47:2027.7Mvideo/mp4
201412300015-SHOW-Czy mozna przejsc z recepcji na pietro schodami-Dziewczyna chyba przeszla z innego pietra.mp42014-Dec-31 14:25:49107.9Mvideo/mp4
Spodziewana zawartosc pokoju zla (905).txt2015-Jul-02 00:17:116.6Ktext/plain;charset=utf-8
postaci i osobliwosci.txt2014-Dec-31 01:34:144.7Ktext/plain;charset=utf-8



Już wcześniej zauważyłem, że ruch skupia się na piętrze 9 oraz dowolnie wziętych "pokojach tymczasowych", gdzie nowa zmiana oczekuje na przejście w odpowiednim momencie do 905. Wejście jest momentem wrażliwym, o ile jestem w pobliżu, gdyż mógłbym coś zobaczyć w środku, ale przede wszystkim dlatego, że sama koordynacja pokoju 905 (moment wyjścia) i tych tymczasowych, gdzie czeka nowa ekipa (moment wejścia) – a agenci z 905, czyli np. recepcjoniści(-stki), nie znają nrów tych tymczasowych – umożliwiająca wejście w odpowiednim momencie wymaga po prostu rozwiązania siłowego. (Nie osiąga się tego np. przez dzwonienie na telefony komórkowe, gdyż ich sygnał może być zagłuszony, a rozmowa podsłuchana przez drzwi; z podobnego powodu agenci muszą korzystać z 905, gdyż to tam leżą urządzenia do odbioru promieniowania monitora, modem na kartę do Internetu – bo WiFi każdy inny gość mógłby podsłuchać, więc to nie jest dobre do przekazu ekranu – zagłuszacz WiFi, którym bawią się, gdy ja zagłuszam telefony, oraz centrala sieci komórkowej wraz z potrzebnym podłączeniem pod gniazdko wewnętrznej linii telefonicznej hotelu: mają własną centralkę do telefonii biurkowej, która im bodajże radio z podsłuchem i radio z torturą udostępnia, odbierane np. z odległego pokoju: na to w każdym razie by wychodziło.) Zamiast jakiegoś dzwonienia, nowa ekipa zapewne otwiera sobie kartą serwisową pokój 905 i po prostu tam wchodzi (nikomu na żadne pukania itp. agenci przecież nie odpowiadają), gdy usłyszy – przez telefon biurkowy – że jest bezpiecznie, a poprzedni następnie wychodzą: już wtedy albo w dowolnym późniejszym momencie. Naturalnie, zauważenie otwierania "cudzych" drzwi przez "gościa" kartą serwisową kompromitowałoby ich tłumaczenia, że to goście – powinni w ogóle być przywiązani do jednego pokoju – więc musi to nastąpić, gdy mnie nie ma.

Nie są to tylko puste spekulacje. Zauważyłem ten efekt. Gdy bodajże przedwczoraj po północy (może nawet przed 1:00) próbowałem zobaczyć zmianę agentów, której dotąd jakoś nie było (na zewnątrz budynku nie zauważyłem), opóźniano to. Nikt nie zjeżdżał windą, jak widać było także na moim piętrze 10. Wróciłem, posiedziałem dosłownie chwilkę (5 min) w pokoju, pobiegłem zobaczyć windę – dalej nic (było koło 1:30). Wreszcie po kilku kolejnych minutach położyłem się, zgasiłem światło i zabierałem do zaśnięcia; wtedy jeszcze naszła mnie myśl, by sprawdzić jeszcze raz – i faktycznie, winda zjechała na poziom 0. Takie i podobne historie przekonały mnie, o co chodzi. Nieraz w tym i świeżych poprzednich hotelach walono drzwiami w okolicy, gdy z kontekstu wynikało, że akurat coś istotnego rozlegało się lub np. chcieli coś potwierdzić; zagłuszano WiFi, gdy ja zagłuszałem telefonię komórkową (męczące, a powód pewnie taki, że nie działa im internetowe przekazywanie odebranego ekranu), z pewnym opóźnieniem, ale jakby jakiś żołnierz był na warcie i musiał to zrobić (może nie zawsze, ale bardzo często i o najróżniejszych porach, złośliwie) – przy czym zagłuszenie działało lokalnie, dookoła mojego pokoju, więc nie robiono tego u dołu na recepcji; obstawione były także pokoje dookoła na piętrze; wyczuwalna była centrala komórkowa, silny sygnał o nieznanej częstotliwości między 10 MHz a 6 GHz bardzo skupiony w okolicy krańca pokoju (pewnie tam antena poniżej), co jest nagrane w dziale foto/wideo (20141225); w poprzednich latach były skradania się u góry (kroki w ślad za moimi), "żarty" typu spuszczanie spłuczi, gdy ja ją spuściłem po wypróżnianiu się, przydzielane we wszystkich hotelach ostentacyjnie "pokoje pod obsługą" czy "obok kierowniczki" (także "żarty" typu "w ogóle nie dam pokoju", "hotel pełny", co jest skrajnie nieprawdopodobne), nieznośne dźwięki w każdym kolejno wypróbowanym hotelu, już w późnym 2011 (zupełnie jak np. w domu na Bogatki 14); w Hostelu Zachodnim panie tuż obok wchodzące ukradkiem i wymykające się, mimo wielogodzinnych moich czatów, wyjściami awaryjnymi, poza widokiem ujętym przez moje kamerki, zresztą reagujące na mnie (ściszanie telewizora, gdy ja coś mówię w swoim pokoju; w ogóle samo używanie telewizora brzmiało jak reakcja na moją uwagę, że to bez sensu i kto normalny by to robił, przychodzić do otelu z samego rana, by patrzeć w sufit cały dzień i leżeć brzuchem do góry), zresztą nasyłano myśli, że u góry to recepcjonistki robią (także liczne scenki z ich udziałem, np. po mojej toalecie) itd.; przychodzono tam pod pokoje, bawiono się kluczami i brzdękano, jednak nie wchodzono, żeby mnie dręczyć i mobilizować. A zatem podejrzenie ustawionych sąsiadów, tak jak i w mieszkaniach, i "zabaw" w zajmowanie pokoju obok jest jak najbardziej uzasadnione.

Oprócz szpiegowania i włączania straszliwie męczącej tortury (bo trzeba włączyć centralę komórkową, wykorzystywaną następnie przez telefony w ścianach, jeśli przychodzę i mam zagłuszacz(e) – bardzo ważne, żeby mnie zniszczyć w ten sposób, że nigdzie nie będę miał ucieczki od tego, nawet na parę minut) zajmują się tam w pokoiku jeszcze strojeniem odbiornika ekranu, bo trzeba go nastawiać jak telewizor, a pasmo w MHz czy raczej precyzyjna częstotliwość odświeżania (powtarzania transmisji kablowej) treści ekranu zmienia się trochę nawet dla tego samego laptopa wskutek wahań temperatury (i dlatego rezystancji obwodów elektronicznych) itp., trzeba to co jakiś czas znajdywać. Jeszcze jeden powód, żeby byli obeznani w moim życiu, w tym, jak wygląda mój komputer itd. (twierdzili gliniarze-spikerzy, że to obsługa na miejscu dostraja). Poza tym poruszanie laptopem (te metry są porównywalne z długością fali i czasem drogi fali czy światła pomiędzy transmisją kolejnych punktów na kabelku w laptopie) przekręca ich odbiór ekranu tak, że mają podzielony ekran na dwa prostokąty, najpierw np. prawa większość ekranu, później na prawo od niej lewy kawałek (takie dwie kolumny), co koryguje się ręcznie; po prostu w złym miejscu markują sobie początek transmisji ekranu, lewy górny róg.

Proszę obejrzeć te wideo, bo są szokujące i sensacyjne dla tych, którzy nie wiedzieli o korupcji hoteli (raczej prawie wszystkich w Polsce i teraz nawet za granicą) i ich udziale w totalnym szpiegostwie ("przytwierdzony" do człowieka podsłuch + totalna inwigilacja komputera, włącznie z widzeniem ekranu, aczkolwiek w odcieniach szarości – tzw. atak TEMPEST). Opóźniłem im zmianę o wiele godz. (w końcu w pewnej chwili, może ok. godz. 4:00, wyszedłem na 1,5 minuty, choć byłem po schodach tuż obok, i wtedy się wymieniły bodajże pokoje 906 i 905, co się nie nagrało), "para" biedaczków z bodajże 906 przeczekała bodajże 16 godzin, zanim ostatecznie się mną zajęto (przez co nie doczekałem ich wyjścia).


lighttpd/1.4.31